Nowe idzie od wschodu

I tym razem to nie zielone ludziki Władimira. To muzyka, po przesłuchaniu której mielibyście wątpliwości, czy została nagrana w słonecznej Kaliforni, czy w jeszcze bardziej słonecznym Byron Bay. A tu jeb: Kijów, Taganrog, Kiszyniów, Donieck. Tak, te regiony wcale nie kojarzą się ze sprzyjającą aurą dla twórców, zwłaszcza ostatnio. A jednak, mimo wszystko dają radę tworzyć, nagrywać, grać i koncertować, i to jest godne podziwu.

 

Taganrog i Donieck leżą całkiem niedaleko od siebie. Z jednym szczegółem: Po dwóch stronach granicy. Z pierwszego z nich pochodzi zespół Illidiance, który poznałem już kilka lat temu. Wtedy odezwał się do mnie Dimitry Shkurin i polecał mi muzykę swojego bandu. Zaskoczył mnie profesjonalizm nagrań, prosta, ale być może dzięki temu fajna konstrukcja kawałków z dużym udziałem elektroniki. Pozytywnym zaskoczeniem był też spójny z muzyką wizerunek całego bandu, określającego swóją muzykę jako cyber metal. Robiło wrażenie, robi teraz, posłuchajcie, jak chłopaki zinterpretowali Breaking The Habit Linkin Park:

 

 

Ukraińską stronę granicy, czyli Donieck, reprezentuje Jinjer. Obecnie, ze względu na sytuację w regionie, z tego co wiem, nie mieszkają w Doniecku, a na zachodzie kraju. Fantastyczni ludzie, których miałem przyjemność poznać osobiście i dzielić scenę kilka razy. Profesjonalni muzycy, którzy z powodzeniem mogliby headline’ować na dużych europejskich festiwalach rockowych, bo do dużej kariery potrzebny jest im tylko duży rozgłos. Dobre kompozycje, świetne wokale, piękna i charyzmatyczna frontmenka Tatiana, czego więcej potrzeba?

 

 

Na chwilę uciekamy do stolicy Mołdawii, Kiszyniowa, rodzimego miasta Infected Rain. Schemat podobny jak w Jinjer, z którym zresztą się przyjaźnią. I podobnie jak z Jinjer, muzyka broni się koncertowo – Lena ma fajny wokal, trochę kontrastujący z wizerunkiem słodkiej, ale drapieżnej kotki. Momentami leci Flyleaf, momentami Arch Enemy i taki kontrast jest bardzo fajny. To ich świeży klip:

 

Inspiracją do napisania tego tekstu był dla mnie materiał podesłany mi przez Viaczesława, w skrócie: Slavę, wokalistę Buffalo Hugs. Młodzi chłopcy z Kijowa nagrywają materiał na poziomie, którego nie osiągnęło wielu starszych kolegów. Nie jest to mistrzostwo świata, ale jest bardzo dobrze, a zaraz będzie znakomicie. Zaznaczam, że chłopaki w większości nie mają 25 lat. Polecam odsłuch:

Wniosek? Rozpasani zachodnioeuropejscy muzycy, narzekający na brak sprzyjającej aury, funduszy, opór niemiłego społeczeństwa i inne niedogodności życia mogą się od nich wszystkich uczyć. Ze mną wyłącznie. Bo tak niesprzyjających warunków jak większość z nich nie ma żaden polski artysta, a oni są już daleko do przodu. Odnieśli sukces, jeżdżą w europejskie trasy i są tutaj doceniani, mimo że wszyscy grają dość niszową dla przeciętnego odbiorcy muzykę. Podziwiam ich z wielu względów, muzyka jest tylko jednym z nich. Przesłuchajcie choćby z ciekawości.

Reklamy
Otagowane , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: