Afrometal

Nie, nie ma w tym tytule literówki. Nie wiecie o co chodzi? No to macie dwa wyjścia: Kupić nową płytę Afromental (hard), posłuchać jej w Spotify / Deezer (medium), albo zacząć casualowo od easy i obejrzeć to:


Zatkało? Mnie też. Co prawda gdzieś kiedyś mignął mi jakiś fragment wywiadu, w którym mówili, że kolejna płyta będzie bardziej “gitarowa”, ale wiecie, jak to jest z takimi zespołami. Feel też podobno grał “gitarową” muzykę. Zaskoczenie spore, ale pozytywne. Oczywiście, że brzmi jak Korn czy Limp Bizkit (tą inspirację usłyszycie na poziomach medium i hard). No i co z tego? Mało jest popularnych zespołów, które brzmią jak zagramaniczne gwiazdy? Od pyty, bo jak powiedział kiedyś kolega Mikołaj (już go chyba kiedyś cytowałem), gitara ma określoną ilość progów i strun i wiele więcej już się nie wymyśli.

Pozytywne jest to, że zespół o ugruntowanej, rzewno-lansiarsko-popowej pozycji na polskiej scenie, poczynił taki krok, bo pewnie wielu ich dotychczasowym fanom nie bardzo to podejdzie. Widać to zresztą w powyższym wideo, większość publiki stoi i bez przekonania poklaskuje, nawet nie koniecznie w rytm. Do którego zresztą klaskać ciężko. Chłopaki też jakby nie do końca czują tą stylistykę, próbują naśladować zachodnie pierwowzory, co dobrze wychodzi tylko Baronowi. Mam wrażenie, że wokaliści próbują pokazywać, że wcale nie mają kijów w dupie, a to ich kiwanie jest bardziej wyuczone niż prawdziwe i powodowane energią z muzy. Ale to może tylko moje wrażenie.

Kupuję to, podoba mi się, jestem w stanie dalej mieć głęboko ich dotychczasową twórczość i chętnie sprawdzę, jak to gada na żywo. Biorąc pod uwagę tak radykalną zmianę, jest dobrze, z potencjałem na bardzo dobrze.

7/10 z tendencją wzrostową.

Reklamy
Otagowane , , ,

13 thoughts on “Afrometal

  1. Mój znajomy architektury znawca mówił czasami: Najważniejsze, że budują. Póki budują, jest nadzieja, a jak zle zbudują to sie zburzy.

    I w tym sensie jak też jestem na tak, bo jak muzykom nie zabraknie odwagi, to ci ktorych postrzegamy jako dno beczki moga nas zaskoczyc – nie mamy pojecia jak potorne negocjacje odbywaja sie za drzwiami wytworni płytowych i niektore z nich są jak gra o duszę młodego wykonawcy.

    • Tym bardziej jestem pod wrażeniem tego, co zrobili – bo wbrew trendowi (zgodnie z nim powinni nagrać kawałek z Cleo albo Kwiatkowskim), wbrew wielu fanom (bo nie taka muza), i – pewnie – wbrew zdaniu wszelakich doradców

  2. Helka pisze:

    No widzisz ja na koncertach chłopaków byłam nie raz nie dwa i pomimo popowej miazgi jaką mieli okazję pokazać na poprzednich płytach (z wyjątkiem ostatniej The Bomb – tam jest nieco ciężej) to na koncertach od zawsze dawali radę – patrz klimat z powyższego klipu z wojsika. Jaram się niesamowicie, że dopięli swego i nagrali płytę jak należy. Co do publiki to jest publika do programu TVP2 nie na koncert. Wybierz się na jakiś koniecznie, jestem pewna, że wrócisz do domu zadowolony.

  3. wooki pisze:

    Trochę mi Kornem zalatuje.. 🙂

  4. Sebastian pisze:

    Co z tego, że tak jadą, skoro brzmi to jak zlewki całego nu metalu z początku wieku. Nuda

  5. Kolega chyba trochę przesadził z tym Kornem, bo podobieństwa kończą się chyba na tym, że tu i tu śpiewa facet. 🙂 Zero inspiracji prosektorium, zero charakterystycznego wokalu, żadnych połamanych riffów, o kobzie nie wspominając. 🙂
    Ja tu słyszę dużo H-Blockx i Dog Eat Dog, ale to już tylko dlatego, że pojawił się temat porównywania.

    • Gdyby była kobza i wokal tak charakterystyczny jak Jonathana, to byłby plagiat 🙂 Po prostu słyszę tu dużo inspiracji Kornem, chociażby w brzmieniu gity i riffie – w tym konkretnym numerze. Cała płyta, mimo, że gitarowa, jest zróżnicowana pod względem inspiracji, tu Korn, tu Cypress, a tu H-Blockx 🙂

  6. p. pisze:

    Z calym szacunkiem do autora, ale ten tekst to stek bzdur. Jak mozna wypowiadac sie o zespole i fanach bez podstwowej wiedzy na ich temat? Polecam przesledzenie calej dyskografii oraz nagran koncertowych, a dopiero pozniej wypowiadanie sie o tworczosci czy rzekomym szoku i niecheci fanow do nowego materialu. Pozdrawiam.

    • Jak można wypowiadać się, że podoba Ci się piosenka, jeśli nie znasz całej dyskografii, nie byłeś na 10 koncertach, nie masz wszystkich bootlegów, nie spałeś z przynajmniej 2 muzykami i nie jesteś w trakcie pisania oficjalnej biografii zespołu?! 😉 W trakcie słuchania dyskografii jestem teraz, pisząc o niechęci fanów użyłem słowa „pewnie”, więc jest to przypuszczenie, gdyż nie znam fanów Afromental. Piszę o zmianie tego, co jest dostrzegalne dla osoby, która nie jest fanem, na przykład mnie, i o dość niespodziewanym zwrocie. Pozytywne zdziwienie tą zmianą stylistyki podziela sporo osób, więc nie wydaje mi się, żeby to były bzdury. Ale dzięki za opinię, pozdrawiam! 🙂

  7. Zasadniczo nie przepadam za Afromental, ale trzeba im oddać, że warsztat mają i mogą zagrać, co chcą. Jest profesjonalnie. Mało twórczo, ale na poziomie.

    • 🙂 Miałem przerwę w blogu… Ale już jestem. Zgadzam się, że warsztat mają bardzo dobry. Po publikacji tego tekstu podyskutowaliśmy trochę pod którymś z udostępnień z Tomkiem Torresem, perkusistą Afro. Pisał, że w nich zawsze siedziała taka muza, ale rynek chciał inną. A teraz mogą sobie pozwolić na granie tego, co chcą. Może i koniunkturalizm, ale finalnie wyszło bardzo dobrze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: